Kolejny remis zanotowali piłkarze z Malechowa. Tym razem występując
jako gospodarze zremisowali mecz z Głazem Tychowo na boisku w Niemicy (zalane
boisko w Malechowie).
Początek meczu należał do gospodarzy. Arkadia mimo
dużej przewagi w posiadaniu piłki długo nie mogła zagrozić bardzo dobrze
zorganizowanej obronie gości, którzy starali się wyprowadzać kontry. W
pierwszym kwadransie Głaz wyprowadził skuteczny kontratak. W 15 minucie meczu
dokładne dogranie grającego trenera Kwiatkowskiego otrzymał Polewka, który
wrzucił piłkę bez namysłu w pole karne Piątka. Piłkę głową trącił Zachciał ale
na tyle nieszczęśliwie, że ta spadła na głowę Dutki, a ten kozłem posłał ją do
siatki bramki Arkadii.
Arkadia rzuciła się do odrabiania strat. Groźnie na
bramkę Głazu uderzali Bedus i Bajtek, jednak ich strzały były niecelne. Goście
bronili się bardzo skutecznie, często grając faul. Raz po raz na murawę padali
Sydoruk, Bedus i Skoczylas, co kończyło się kartonikami koloru żółtego dla
gości. Skoczylas przeprowadził akcje, która powinna dać wyrównanie. Swój
dynamiczny rajd lewą stroną zakończył dograniem wzdłuż bramki jednak obaj
napastnicy Arkadii minęli się z piłką. Za to w 21 minucie było już 2-0 dla
gości. Po wrzuconej przez Morawskiego piłce w pole karne Arkadii z piłką minął
się Stefanów, a mający ją na nodze Zachciał mówiąc w terminologii piłkarskiej
„machcnął się” ifutbolówka trafiła do
będącego sam na sam Dutki. Ten ostatni zwlekał z oddaniem strzału i zablokowana
piłka po trafiła pod nogi Kalwasińskiego. Łukasz chcąc wybić piłkę ... wpakował
ja do własnej bramki. Po tej akcji kibice w Malechowie przestali wierzyć w
jakąkolwiek zdobycz punktową. Arkadia przyzwyczaiła nas już jednak w zeszłej
rundzie, że wychodziła nie raz z takich sytuacji. Przewaga gospodarzy wzrosła a
oskrzydlające akcję siały zamieszanie w polu karnym gości. W 30 minucie groźnie
głową uderzał Stefanów. W 34 minucie ładna akcja Jarzębiński - Skoczylas kończy
się dograniem tego ostatniego do Kalwasińskiego, który rehabilituję się i z
bliska strzela kontaktową bramkę. W 38 minucie po zatrzymaniu piłki ręką drugą
żółtą kartkę ujrzał Polewka i od tej pory Arkadia grała z przewagą zawodnika.
Po tej akcji gra została przerwana na 2 minuty, gdyż trener gości zastanawiał
się czy dokonać zmiany. W 42 minucie świetną okazję zmarnował Sydoruk. Po akcji
Skoczylasa Kalwasiński dograł piłkę głową do niepilnowanego w polu karnym
Sydoruka, a ten niepotrzebnie czekał na piłkę i obrońcy Głazu zdołali zablokować
jego strzał.
Po przerwie Arkadia wyszła
bardzo zmotywowana. W pierwszym kwadransie Głaz został zamknięty na swojej
połowie i tylko kwestią czasu wydawało się kiedy padnie wyrównanie. Już w 47
minucie zagrana przez Skoczylasa piłka zmierzała wzdłuż linii bramkowej gości
ale kolejno Bajtek, Sydoruk i Jarzębiński mijali się z nią. Arkadia próbowała
grac kombinacyjnie. Wreszcie w 60 minucie akcja na dwa kontakty Bajtek, Bedus,
Skoczylas kończy się technicznym strzałem Bajtka i piłka od słupka wpada do
bramki Głazu. Gospodarze zaryzykowali i odkryli się próbując wydrzeć zwycięstwo
drużynie z Tychowa. To spowodowało że zarówno z jednej i z drugiej strony
pojawiły się okazje bramkowe. Najlepsze sytuacje dla Arkadii to kombinacyjnie
rozegrany rzut wolny i strzał Stefanów, który minimalnie minął okienko bramki
Głazu i niecelny strzał z 6 m z głowy wprowadzonego Gondka. W 80 minucie po
strzale z pola karnego Bedusa zmierzająca do bramki piłka trafiła w rękę
obrońcę Głazu. Sędzia nie zdecydował się jednak na odgwizdanie rzutu karnego.
Goście mogli także pokusić się o 3 pkt. Po podaniu Rosiaka Dutka nieczysto
trafił w piłkę będąc w sytuacji sam na sam z Piątkiem, a końcówka meczu to
popis gry Mórawskiego, który najpierw ograł 4 zawodników Arkadii i dograł do
niepilnowanego w polu karnym partnera - ten jednak przegrał pojedynek z
Piątkiem. W 90 minucie po kolejnym rajdzie Mórawskiego został on nieczysto
zatrzymany przez Stefanów co skończyło się czerwoną kartką i obie drużyny
kończyły mecz w osłabieniu.
Po meczu trener Maciej Mikulski powiedział: „Niestety
nie mogę być zadowolony z postawy drużyny, która zagrała nierówny mecz. Słabo
zagraliśmy w obronie i w pierwszych 20 minutach praktycznie sami strzeliliśmy
sobie 2 bramki. Cieszy to że po raz kolejny chłopcy potrafili się podnieść i
przy odrobinie szczęścia mogliśmy skasować 3 pkt. Trzeba jednak przyznać, że
Głaz postawił nam trudne warunki. Goście zagrali bardzo ambitnie, agresywnie, a
indywidualne akcje groźnych napastników Głazu mogły w końcówce kosztować nas
przegraną. ”
Bez... Bezstronny czy beztronniejszy i jeszcze jak się tam nazwiesz jesteś beznadziejny, zmień dostawce facet...
2009-04-02 21:59:18 ~xxx
??? No nieźle, pan trener sam z sobą zrobił wywiad...
2009-03-30 10:44:13 ~bezstronniejszy
nie tak z opisu wychodzi ze przy "odrobinie szczęścia" cytuje trenera Arkadii to powinno być 5:0 dla gospodarzy.Słaba obrona, średnio grająca pomoc, a jeżeli chodzi o szczęście to Arkadia miała go bardzo dużo remisując ten mecz i zawdzięczać go bardzo dobrej postawie swojego bramkarza w końcówce meczu
2009-03-29 21:26:33 ~bezstronny
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Portal Malechowo nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie regulamin lub prawo, zawiadom nas o tym.