Drzewiarz Świerczyna- Arkadia Malechowo 1:2 (1:1)
Bramki: Simiński B. ’21 - Bajtek ’10, ‘48
Skład Arkadii:
Dąbrowski – Zachciał, Ostrowski, Wiliński D. – Nowak (’72 Gostyński T.), Bułło Stefanów (’82 Gostyński A.), Kalwasiński Ł. ( ’75 Możdżeń), Skoczylas – Bedus, Bajtek (’80 Kalwasiński M.)
Drużyna Arkadii również w rewanżowym meczu barażowym potwierdziła, że jest zespołem lepszym od Drzewiarza i zasłużenie awansowała do V ligi koszalińskiej. Historyczny awans piłkarze z Malechowa wywalczyli w obecności blisko 150 kibiców, którzy specjalnie przyjechali do Świerczyny świętować awans.
Arkadia rozpoczęła mecz cofnięta oddając pole gospodarzom i czekając na swoja szansę w kontrataku. Piłkarze ze Świerczyny po przegranym pierwszym meczu 0:6 musieli się odkryć i zaatakować, co zresztą uczynili od pierwszych minut. Arkadia skrzętnie to wykorzystała i w 10 minucie, po pięknej kontrze Kalwasiński Ł., Bedus i Bajtek wymienili piłkę na jeden kontakt a ten ostatni dokładnie wykończył akcję posyłając piłkę tehcnicznym strzałem w górny róg bramki Drzewiarza. Bramka podcięła skrzydła gospodarzom. W ich grę wkradła się niedokładność, zaś goście mieli kolejne okazje do zdobycia bramki. Najpierw Bedus niedokładnie uderzył z 12 m, a potem Bajtek, będąc sam przed bramkarzem, za długo składał się do strzału i został uprzedzony przez wracającego stopera gości – Mikulskiego. Kiedy wydawało się że bramka na 2:0 jest tylko kwestią czasu padło wyrównanie. Po ładnie wykonanym rzucie rożnym, bitą przez Laskowskiego piłkę na krótki słupek, głową trącił B. Simiński. Futbolówka wylądowała w długim górnym rogu bramki Dąbrowskiego. Zdobyta bramka podbudowała gospodarzy, którzy od tej pory starali się grać agresywnie, walcząc zaciekle o długie piłki zagrywane przez obrońców Drzewiarza na tzw. aferę. Przynosiło to efekt w postaci licznych rzutów wolnych gwizdanych przez sędziego przeciwko drużynie Arkadii. Momentami było gorąco na polu karnym gości, ale za każdym razem obronną ręka wychodził dość pewnie grający tego dnia Dąbrowski. Do końca I połowy obie drużyny mogły pokusić się o zdobycie prowadzenia. Arkadia miała kilka kontr w przewadze liczebnej i tylko dzięki świetnym interwencjom Mikulskiego gospodarze nie tracili bramki. Stoper Drzewiarza był zresztą najjaśniejszą postacią wśród gospodarzy. Dobre okazje do zdobycia prowadzenia mieli najbardziej wysunięty Bajtek, a także Stefanów, Kalwasiński Ł. oraz Skoczylas. Najpiękniejszą interwencją Mikulski popisał się w 32 minucie meczu kiedy to przy wyjściu 3 na 1 w ekwilibrystyczny sposób przeciął prostopadłe podanie Nowaka do Bajtka.
Drzewiarz również miał doskonałą okazję do zdobycia bramki. W 41 minucie aktywny B. Simiński doszedł do piłki po kiksie D. Wilińskiego, wymanewrował dryblingiem Zachciała i Ostrowskiego i minimalnie chybił, będąć sam na sam z Dąbrowskim.
Druga połowa rozpoczęła się podobnie do pierwszej z małą różnicą. Tym razem Arkadia potrzebowała mniej czasu na zdobycie bramki. W 48 minucie do prostopadłego podania doszedł Bułło i będąc sam na sam z bramkarzem próbował zdobyć bramkę. Piłka po jego strzale odbiła się jeszcze od bramkarza gospodarzy Kaftana i trafiła pod nogi Bajtka, który mimo rozpaczliwej interwencji Mikulskiego umieścił futbolówkę w siatce Drzewiarza.
Gospodarze do końca meczu starali się wyrównać, grając bardzo ofensywnie i bardzo brutalnie. Jednak to Arkadia miała kolejne 100% okazje do podwyższenia. Najbliżej był Bedus, który albo strzelał minimalnie niecelnie albo dobrym refleksem wykazywał się bramkarz Drzewiarza - Kaftan. W 72 minucie bezradność miejscowych piłkarzy objawiła się w kolejnym zagraniu znanym raczej z futbolu ale amerykańskiego i skończyła się drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartką dla napastnika gospodarzy. W 73 minucie świetny strzał Bułło po sprytnym rozegraniu rożnego z trudem końcówkami palców paruje na rzut różny bramkarz gospodarzy, rozgrywający tego dnia rozegrał bardzo dobre zawody. W 75 minucie Bedus po ograniu obrońców Drzewiarza oddał precyzyjny strzał przy słupku i ponownie Kaftan obronił w bardzo dobrym stylu. W 83 minucie wprowadzony M. Kalwasiński dostał doskonałe podanie od Bedusa ale jego strzał zatrzymał się na słupku bramki gospodarzy. W końcówce niewykorzystane okazje Arkadii mogły się zemścić. Doskonałą okazję miał Mikulski, który przedarł się przez obronę gości i będąc sam na sam przegrał pojedynek z Dąbrowskim.
Po końcowym gwizdku licznie zgromadzeni kibice Arkadii długo skandowali na cześć piłkarzy i trenera. Miłą niespodziankę przygotowali także na pierwszym parkingu w drodze powrotnej. Na zawodników i sztab szkoleniowy czekała wspaniała feta. Polał się szampan, a sponsorzy oraz Wójt Gminy Malechowo osobiście podziękowali każdemu z trenerów i zawodników Arkadii.
Arkadia rozegrała wspaniałą rundę – na 15 meczów o punkty wygrała 14, co zaowocowało historycznym awansem do V ligi, obejmującej terytorialnie całe byłe województwo koszalińskie oraz powiaty wałecki i sławieński. Jeśli do tego dołożymy wszystkie wygrane sparingi w tym roku to bilans jest naprawdę imponujący. Co prawda jesień nie była tak udana (3 porażki i remis), ale piłkarze Arkadii wpadki w lidze zrekompensowali kibicom świetnymi meczami w Pucharze Polski ogrywając m.in. w pięknym stylu (po 3:0) V ligowego Piasta Drzonowo i II drużynę IV ligi – Astrę Ustronie Morskie, ulegając minimalnie (0:1) dopiero III – ligowej Kotwicy Kołobrzeg - jak później okazało triumfatora rozrywek pucharowych na szczeblu ZZPN.