Olimpik Warszkowo- Arkadia Malechowo 0:3 (0:1)
Skład Arkadii:
Szewczuk (8’Dąbrowski) – Zachciał Ostrowski Wiliński D. (78’ Wiliński M.) – Bedus Bułło Stefanów (’70 Walczak), Kalwasiński Ł. ( ’46 Nowak M..), Skoczylas – Gondek, Bajtek
Bramki dla Arkadii: Ostrowki ’32 k., Bajtek 81’, Nowak 84’
Żółte kartki: Skoczylas, Stefanów
Kolejne zwycięstwo zanotowali piłkarze z Malechowa. Tym razem w derbach powiatu sławieńskiego pokonali Olimpik Warszkowo w identycznym rozmiarze jak jesienią w Malechowie. Chociaż strona dominującą od początku spotkania byli piłkarze Arkadii to gospodarze zaczęli mecz z zębem grając ostro, często bardzo brutalnie i już po pierwszych minutach widać było, że nie przestraszyli się gości. Na początku spotkania trener Arkadii był zmuszony dokonać zmiany w bramce, kiedy to powracającego po kontuzji, jak się okazało nie w pełni zdrowego Szewczuka zastąpił Dąbrowski. Pierwsza groźna akcja Arkadii miała miejsce w 5 minucie meczu, kiedy Kalwasiński Ł. wycofał piłkę w polu karnym do Bedusa, którego ubiegł obrońca z Warszkowa. Następnie w 12 minucie dobrze wykonany stały fragment gry i po strzale P.Stefanów piłka o milimetry minęła bramkę gospodarzy. W 17 minucie po kombinacyjnym rozegraniu rzutu rożnego Wiliński D. nie trafia w piłkę będąc 7 m od bramki rywali. W 26 minucie szarża Skoczylasa zakończyła się wrzutką. Dograną piłkę bramkarz gospodarzy Szach wybił wprost po nogi P.Stefanów, który nie trafił w z bliska do bramki. Wreszcie w 30 minucie po wrzutce Ostrowskiego Gondek w polu karnym przytomnie zgrał piłkę do P.Stefanów, po którego dośrodkowaniu piłka najpierw odbija się od ręki obrońcy a potem trafia do Kalwasińskiego Ł. Ten ostani nie miał kłopotów by umieścić ją w siatce, czyniąc to jednak po gwizdku oznajmiającym rzut karny. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Ostrowski ustalając wynik do przerwy. Warte podkreślenia jest to, że około 38 minuty gospodarze mieli dobrą okazją do wyrównania – po strzale zawodnika, który przez cały okres przygotowawczy trenował z drużyną z Malechowa – K. Kani piłka o centymetry minęła słupek bramki Arkadii.
Po przerwie trener Arkadii dokonał roszad w składzie i ustawieniu, a piłkarze Arkadii zagrali z większym zaangażowaniem i osiągnęli dużo większą przewagę, wykazując się jednak dużą nieskutecznością. Gospodarze z każdą minuta grali ostrzej, coraz rzadziej trafiając w piłkę, a częściej w nogi rywali. Najpierw w doskonałej sytuacji Bedus nieczysto trafił w piłkę. W 52 minucie Skoczylas będąc sam przed bramkarzem nie trafił z ostrego kąta w bramkę gości. Potem Nowak dokładnie dograł piłkę na głowę Gondka, który z 5 m trafił w ręce bramkarza. W 63 minucie strzał Bedusa Szach końcówkami palców sparował na poprzeczkę. Bramka wisiała w powietrzu jednak nie chciała zatrzepotać po raz drugi w siatce gospodarzy, którzy w II połowie też mieli swoją szansę. Po dograniu piłki na prawą stronę pomocnik Olimpiku „pociągnął” z nią 10 m i w dogodnej sytuacji nie trafił w bramkę. Kolejną 100% okazje do zdobycia bramki dla Arkadii miał w 79 minucie Walczak, który przelobował piłkę nad wychodzącym bramkarzem. Niestety piłka nieznacznie minęła bramkę, a nadomiar złego Walczak upadł tak niefortunnie, że musiał opuścić boisko z podejrzeniem skręcenia stawu kolanowego. Trener Arkadii wykorzystał już wszystkie zmiany i ostanie 10 minut przyszło gościom grać w osłabieniu. Olipmik nie był jednak w stanie nawet przez moment zagrozić bramce Arkadii do której wciąż należała inicjatywa. Najpierw sytuacji sam na sam nie wykorzystał Gondek. W 81 minucie było 2:0 – kiedy to Bajtek wykończył akcje Skoczylasa dobijając po jego strzale piłkę do pustej bramki. W 84 minucie po kolejnej kontrze gości Nowak, strzelił bramkę technicznym uderzeniem ponad wychodzącym Szachem i ustalił wynik meczu, który nie uległ zmianie mimo jeszcze 2 dogodnych okazji do strzelenia bramki przez Arkadię.
Tylko 2 kolejki do końca rozgrywek a Arkadii brakuje już tylko 3 pkt do zdobycia II miejsca w lidze, dającego szansę na awans do V ligi.