Iskra Białogard-Arkadia Malechowo 3-1 (2-0); bramka dla Arkadii: Ostrowski (72' k.); bramki dla Iskry (13', 40', 66')
Skład Arkadii: T.Piątek (46' Szewczuk)-Stefanów Kułaga Zachciał-Ostrowski (73' Gondek) Ł.Kalwasiński (66' Nowak) Bedus (77' Wiliński) Skoczylas Bułło-Bajtek Walczak
Żółte kartki dla zawodników Arkadii: Stefanów
Po 9 zwycięstwach z rzędu skończyła sie jakze dobra passa piłkarzy Arkadii Malechowo, która uległa w wyjazdowym pojedynku "jedenastce" Iskry Białogard 1-3 (0-2). Najjaśniejszym punktem naszej drużyny była wspierająca do końcowego gwizdka publiczność, co rzadko się zdarza zwłaszcza przy niekorzystnym niemal przez całe spotkanie wyniku, za co należą sie brawa.
Mecz rozpoczął sie od wyrównanej gry w środkowej części boiska i w pierwszych 10 minutach żaden z zespołów nie stworzył groźnej sytuacji strzeleckiej. Praktycznie pierwsze uderzenie na bramke zakończyło sie pierwszym golem dla Iskry. W 13 min. gospodarze wykonywali rzut rożny, piłkę z obrębu pola karnego wybił 1 z obrońców Arkadii, do której na 23 metrze dopadł pomocnik Iskry i bez namysłu soczyście uderzył na tyle dobrze, że piłka tuż przy lewym słupku bramki gości ugrzęsła w siatce. Mocno zaskoczeni takim obrotem sprawy goście poprawili swoją grę w środku i zaczeli dochodzić do groźnych okazji. W 18 min w zamieszaniu w polu karnym Iskry piłka ostetcznie trafiła do niepilnowanego na 9 metrze Walczaka, który uderzył znacznie za lekko by zaskoczyć bramkarza gospodarzy który pewnie wyłapał futbolówkę. Najlepszą okazję w I odsłonie Arkadia stworzyła w 30 min. meczu gdy lewą stroną przedarł sie Skoczylas i dograł z koncowej lini wzdluz 5 metra pola karnego, po czym piłka minęła 2 obroncow gospodarzy i znalazła sie przy nieobstawionych 2 zawodnikach Arkadii (Walczak, Kalwasiński), zamiast przyjąć piłke i skierowac w mierzony róg do bramki, Walczak zdecydował sie na natychmiastowy strzał i z najbliższej odleglosci znacznie chybił celu. Chwile wczesniej groźna akcję przeprowadzil Skoczylas który wszedł na pelnej szybkosci i uderzyl po dlugim slupku lecz minimalnie niecelnie. Arkadia wykonywała tez duzo stalych fragmentow gry w tej polowie lecz byla to woda na mlyn dla roslych zawodników gospodarzy, którzy dobrze sobie radzili w powietrznych pojedynkach. Arkadia grała nieco słabiej w porównaniu do tego do czego nas przyzwyczaiła w ostatnich pojedynkach. Za duzo było długich wysokich piłek, a za mało gry ziemią oraz do skrzydeł, co uległo nieco poprawie w II czesci meczu. Iskra w I połowie ograniczyła sie po strzelonej bramce do gry z kontry lecz jakiejs dobrej sytuacji strzeleckiej nie stworzyła, gdy albo brakowało decydujacego podania albo dobrze sobie radzili defensorzy Arkadii. W końcówce tej odsłony, nastapiło cos cieżko dla gości wytlumaczalnego, gdy pomocnik Iskry znajdując sie kilka metrów za srodkowa linia boiska na polowie Arkadii, próbował zagrać krosową piłkę, lecz uczynił to bardzo nieudolnie, i pilka duzym lobem zmierzała spokojnie do bramki Arkadii gdzie ustawiony na lini bramkowej Piątek w niewytlumaczalny dla nikogo sposob nie zareagowal, spodziewajac sie chyba ze pilka przeleci nad poprzeczką, lecz ta wpadając mu za tzw "kołnierz" wpadła do bramki i było w tym momencie 2-0 dla gospodarzy i tym też wynikiem zakończyła sie I połowa spotkania.
W II połowie nie majcy juz nic do stracenia piłkarze Arkadii zdecydowanie zaatakowali od pierwszego gwizdka sędziego. Walczyli o każdą piłkę, a dłużni nie pozostawali piłkarze Iskry, wobec czego mecz zrobił się dośc brutalny, zwłaszcza w wykonaniu zawodników Iskry, którzy wszelkimi sposobami powstrzymywali zawodników gości, uciekając sie do wielu fauli, wobec czego ujrzeli w tym meczu ok 5-6 zółtych kartek wobec tylko 1 gości (w dodatku nie za faul lecz za krytykowanie orzeczeń sędziego). Piłkarze Arkadii długimi minutami mocno przeważali w tym spotkaniu, lecz i piłkarze Iskry od czasu do czasu przeprowadzali kontry wobec tego iż, Arkadia się bardzo odkryła, lecz praktycznie w całej połowie nie stworzyli jakiejs dogodnej do strzelenia gola okazji, gdyż gorzej było z wykańczającymi te kontry podaniami, lub strzały były bardzo niecelne. Parokrotnie groźnie szarżował Skoczylas lecz za pierwsyzm razem dobrze wybronił strzał bramkarz, a za kolejnymi albo niecelnie podawał albo był powstrzymywany faulami. Po kwadransie gry Arkadia stworzyła najgroźniejszą okazję do zdobycia kontaktowego gola, gdy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Bajtka, Stefanów uderzył głową, lecz piłkę zmierzającą do bramki opuszkami palców zbił na poprzeczkę bramkarz miejscowych. Kilka razy strzelali Bajtek i Walczak, lecz albo niecelnie albo bronił bramkarz Iskry. Gdy pachniało coraz bardziej bramką kontaktową dla Arkadii, prowadzenie podwyższyli znowu w dziwnych okolicznościach, piłkarze Iskry. Pomocnik gospodarzy z prawej strony z okolicy lini pola karnego próbował dośrodkować, lecz piłka mu kompletnie zeszła z nogi i skierowała się w kierunku bramki, gdzie ja złapał zmiennik po I połowie Piątka, Szewczuk, lecz po krótkiej chwili wypuścił ją z rąk na tyle niefortunnie że przekroczyła ona linie bramkową i było 0-3 po drugim fatalnym błedzie bramkarza. Podłamani tym faktem piłkarze Arkadii nie poddali się i do końca meczu próbowali pokazać sportową ambicję i wolę walki. W 72 min. po faulu w polu karnym Iskry na Bajtku, sędziemu nie pozostało nic innego jak podyktowanie dla Arkadii rzutu karnego, którego na gola pewnym strzałem w lewy róg zamienił Ostrowski. Do końca meczu piłkarze Arkadii walczyli o strzelenie kolejnych goli, lecz jakichś klarownych okazji nie stworzyli wobec zmasowanej obrony bramki przez zawodników Iskry, którzy w końcówce skupili sie tylko wyekspediowywaniu piłki jak najdalej z obrebu swojego pola karnego co czynili na tyle skutecznie, że dowieźli korzystny wynik do końca meczu.
Piłkarzy Arkadii na pewno należy zganić za niewykorzystanie kilku świetnych okazji, oraz gorsze rozgrywanie niż zwykle piłki w środku pola jak i stracenie 2 goli praktycznie z niczego. Nalezy jak najszybciej zapomniec o tym meczu i dobrze przygotowac do najblizszej potyczki z dotychczasowym liderem Zefirem Wyszewo, będzie to mecz o przodownictwo w lidze tak wiec okazja do rehabilitacji nastapi juz w najbliższą niedziele o godz.15 w Malechowie.
W sobote mecz rozegrał takze zespoł juniorów starszych Arkadii, ktorzy pokonali na własnym boisku Gryfa Polanów 4-0 (2-0) po 2 golach debiutujacego w juniorach trampkarza Fastyna, oraz po 1 golu Barcikowskiego i Chruszcza. Trampkarze pauzowali.
Oba zespoły młodzieżowe rozegrają swoje mecze juz w najbliższą środe (19.09.07r.) o godz.15 juniorzy starsi oraz o godz.17 trampkarze, w Koszalinie grajac z miejscową Gwardią.