bylismy lepsi ale jak zawsze kazdy z nas chcial stzrelic w pojedynke bramke , chcielismy wejsc z pilka do bramki ... lapalismy sie na spalone bo zespol wiekownianki stal na lini i bylo bardzo ciezko przedzec sie przez te spalone , w pierwszej polowe mialo gralismy pilka zniechecajac sie tym ze pilka ktora byla podoawana w mocny sposob nie dolatywala do kolegi . boisko masakryczne i jeden z najgorszych meczow w naszym wykonaniu , druga polowe zaczelismy grac pilka i mniej sempilismy sie na wlasnie strzaly . wynik 6-1 nikogo z nas nie cieszy ale 3 pkt sa 3 pkt ...Szkoda ze Pan Grzybek po meczu nie pozwolil nam siedziec w cieniu i wykopywal nasza pilke , ale trudno jest jaki jest , przynajmniej mozna bylo sobie zwale pocisnac
~wasz kochajacy errax, 2008-05-17 16:55:17