Wygraliśmy zdecydowanie. Chłopcy udowodnili że mecz w Dygowie to był wypadek przy pracy. Zawsze w rundzie jest ten jeden najsłabszy mecz. Mam nadzieje że ten mecz zagraliśmy właśnie w Dygowie. Mieliśmy coś do udowodnienia Iskrze po tym jak niezasłużenie przegraliśmy w Białogardzie będąc zdecydowanie lepszą drużyną. Rewanż udał się w pełni. Cieszy to, że zmiennicy pokazali się z dobrej strony korzystając z tego, że z różnych względów musieliśmy zagrać bez Grzesia Bedusa, Andrzeja Bułło, Jarka Kułagi i Piotrka Stefanów. Fajnie, że przełamał się Dominik Bajtek i strzelił 2 ważne bramki. To wszystko to bardzo dobry prognostyk przed meczem z Zefirem.
~Trener, 2008-04-27 22:46:58